Fakty i mity na temat parabenów, czyli zła prasa, kampanie marketingowe i panika.

Jedną z ważniejszych kwestii bezpieczeństwa produktu kosmetycznego jest jego czystość mikrobiologiczna. Obecność konserwantu w kosmetyku jest warunkiem koniecznym dla spełnienia tego kryterium, a odpowiedni dobór jego stężenia pozwala na zmniejszenie ryzyka alergii.

parabeny_6

Pomimo tego, wydawać by się mogło, oczywistego faktu, wciąż wielu klientów konserwantów nie lubi, a najbardziej znienawidzone od kliku lat pozostają parabeny. Dominuje również przekonanie, że kosmetyk bez konserwantów jest najbardziej bezpieczny dla zdrowia. Przeciwnicy konserwantów nie biorą jednak pod uwagę, że więcej szkody dla zdrowia może wywołać kosmetyk zakażony bakteriami, czy pleśnią, niż chemiczny konserwant, którego działanie na skórę zostało dokładnie przebadane. Kosmetyk, który nie zawiera konserwantu nie jest chroniony przed rozwojem mikroorganizmów, co w konsekwencji może doprowadzić do jego zakażenia. Używanie zakażonego kosmetyku,
w zależności od rodzaju bakterii może powodować miejscowe infekcje oraz zapalenie skóry
i spojówek (bakterie Gram ujemne i Gram dodatnie), grzybice skóry i alergie (grzyby pleśniowe i drożdżaki).


Wbrew negatywnym opiniom, najlepiej przebadanymi konserwantami są parabeny, czyli estry kwasu p-hydroksybenzoesowego. Do niedawna były one również najbardziej popularne w przemyśle kosmetycznym ze względu na ich szerokie spektrum działania bakteriobójczego i grzybobójczego. Używane są od blisko 40 lat także w przemyśle farmaceutycznym i spożywczym i powszechnie uznane za bezpieczne. Jednak w ciągu ostatnich 10 lat wzbudziły niemałe kontrowersje.


Trend antyparabenowy – gdzie miał swoje źródło?

W 2004 roku w wielu publikacjach pojawił się atak na parabeny ze względu na ich potencjalne działanie estrogenne i kancerogenne. W konsekwencji powstała duża presja prowadząca do eliminacji parabenów z receptur kosmetycznych. Pojawił się nowy trend „paraben free”, a hasło to jest do dziś chętnie umieszczane przez producentów na etykietach wielu kosmetyków.

Głównym bodźcem do zapoczątkowania antyparabenowego trendu w kosmetyce były publikacje badań prowadzonych przez zespół dr Philippy Darbre. Badania wykazały śladowe ilości parabenów w tkance nowotworowej pobranej z piersi. Pomimo braku wiarygodnych dowodów na występowanie związku przyczynowo – skutkowego pomiędzy stosowaniem antyperspirantów zawierających parabeny, a nowotworem piersi wywołana została medialna burza. Skutkiem była zła interpretacja odbiorców prowadząca do powstania teorii o rakotwórczym działaniu parabenów. W internecie pojawiło się wiele nierzetelnych publikacji dotyczących rzekomo udowodnionej szkodliwości parabenów, niewiele jest natomiast informacji o badaniach prowadzonych przez SCCS (Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów) nad oceną bezpieczeństwa tych konserwantów oraz o ich wynikach. Warto zatem podsumować obecny stan wiedzy na temat bezpieczeństwa stosowania parabenów oraz wyjaśnić, co jest faktem, a co mitem wykreowanym przez media.

Czy parabeny są szkodliwe dla zdrowia – fakty i mity

Coraz więcej producentów kosmetyków zastępuje parabeny innymi, alternatywnymi konserwantami. Często takie działanie jest odpowiedzią na potrzeby konsumentów, którzy poszukują kosmetyków „paraben free”. Klienci nierzadko nie zdają sobie sprawy, że kosmetyk bez parabenów zawiera inny konserwant, niekoniecznie bezpieczniejszy dla zdrowia i niepowodujący alergii.

 

parabeny_7

 

Aby rozwiać wszelkie wątpliwości na temat bezpieczeństwa stosowania parabenów w kosmetykach, poniżej przedstawiłam najczęstsze pytania klientów oraz odpowiedzi w oparciu o badania naukowe SCCS:

1. Czy parabeny przyczyniają się do występowania nowotworów piersi?

Przeprowadzono liczne badania epidemiologiczne przed instytucje naukowe i badawcze, które jednoznacznie wykluczyły związek pomiędzy stosowaniem parabenów w kosmetykach używanych w okolicach pach z występowaniem raka piersi. W 2005 roku SCCP (Komitet Naukowy ds. Produktów Konsumenckich) dokonał krytycznej analizy wyników badań dr Darbre. Z opinii SCCS wynika, że w badaniach zespołu dr Darbre występował szereg błędów metodycznych. Parabeny, ze względu na brak ich aktywności w niskim pH nie są stosowane w antyperspirantach (ponad 98% antyperspirantów nie zawiera parabenów). Ponadto najczęściej występujący w tkance nowotworowej był metylparaben, który ma najsłabsze działanie estrogenne. Fakt ten obala również mit o decydującym udziale hormonów w procesie powstawania nowotworów piersi. Podważono również teorię transportu parabenów wraz z limfą z dołu pachowego do tkanki piersi, gdyż przepływ limfy odbywa się w kierunku przeciwnym. Ponadto, parabeny wykryto również w innych, zdrowych tkankach.

2. Czy parabeny mają wpływ estrogenny na organizm człowieka i powodują zaburzenia gospodarki hormonalnej?

Parabeny rzeczywiście wykazują słabe działanie estrogenne, czyli naśladują mechanizm działania estrogenów – hormonów żeńskich. Jednak podobny mechanizm działania nie jest tożsamy z działaniem zaburzającym gospodarkę hormonalną organizmu. Siła szkodliwego działania zależy od siły oddziaływania danej substancji z receptorami estrogenowymi. Udowodniono, że działanie estrogenne parabenów jest od 1000 do 100 000 razy słabsze, niż działanie estradiolu (estrogenu obecnego w organizmie człowieka). Ponadto parabeny bardzo słabo przenikają przez barierę naskórkową (3,7% wg SCCS), a niewielkie ilości przedostające się do krwiobiegu są szybko metabolizowane do kwasu p-hydroksybenzoesowego, który nie wykazuje działania estrogennego. W związku z tym nie jest możliwy wpływ parabenów na gospodarkę hormonalną całego organizmu.

3. Czy parabeny mogą powodować alergię kontaktową oraz podrażnienia skóry?

To prawda, niektóre parabeny, podobnie jak inne konserwanty mogą podrażniać skórę. Jednak zależy to od rodzaju parabenu oraz stężenia, w jakim został użyty w recepturze. Na podstawie informacji uzyskanych od dermatologów oraz badań naukowych Komitet Naukowy SCCS, w którego skład wchodzą lekarze i naukowcy wydał opinię o całkowitym bezpieczeństwie stosowania metyl – i etylparabenu. W przypadku propyl – i butylparabenu ograniczył stężenie do 0,19%. Należy mieć na uwadze, że wystąpienie alergii na dany składnik jest kwestią osobniczą i nie świadczy  o szkodliwości surowca, a o osobniczej wrażliwości na dany surowiec.

4. Czy parabeny kumulują się w tkankach?

Parabeny nie kumulują się w tkankach organizmu. Niewielkie ilości parabenów przenikające do krwiobiegu są metabolizowane do kwasu p-hydroksybenzoesowego, który łatwo wydala się z organizmu.

5. Czy kosmetyki z parabenami są niebezpieczne dla zdrowia?

Kosmetyki zawierające metylparaben (INCI: Methylparaben) oraz etylparaben (INCI: Ethylparaben) są w pełni bezpieczne dla zdrowia ludzi i dopuszczone do stosowania w stężeniu 0,4% (jako kwas) dla pojedynczego estru oraz 0,8% (jako kwas) dla mieszaniny estrów. Producenci bezwzględnie przestrzegają dopuszczonych zakresów stężeń.

Propyl- i butyl- paraben można stosować w stężeniu 0,19%, za wyjątkiem kosmetyków niespłukiwalnych przeznaczonych w okolice podpieluszkowe u dzieci poniżej 3 roku życia, gdzie parabeny te są niedozwolone.

Zakazane są natomiast: izobutyl-, izopropyl-, pentyl-, phenyl-, benzylparabenu.

 

Czy istnieją bezpieczne kosmetyki bez konserwantów?

Pomimo iż stosowanie konserwantów nie jest złem, a wręcz wymogiem regulowanym Rozporządzeniem 1223/2009  producenci często umieszczają na opakowaniach produktów hasło „preservative free”, pogłębiając mit o niebezpieczeństwie stosowania konserwantów.  Klient jest przez to wprowadzany w błąd, ponieważ dostaje informację o braku konserwantów. Przez zdecydowaną większość odbiorców hasło to jest interpretowane dosłownie, tymczasem oznacza, że kosmetyk nie zawiera substancji znajdujących się na liście konserwantów  dopuszczonych do stosowania w kosmetykach (Załącznik V do Rozporządzenia 1223/2009).  Nie oznacza to jednak, że w jego składzie nie ma związków posiadających właściwości konserwujące. Nie jest to podstawowe zadanie tych substancji, a działanie dodatkowe.

Są jednak receptury, w których użycie konserwantu rzeczywiście nie jest konieczne. Są to produkty o małej aktywności wodnej, takie jak bardzo tłuste emulsje (np. seria kremów AVA Mustela), oleje do masażu, produkty mające niskie, lub wysokie pH (poniżej 3 lub powyżej 10).

Najnowszym rozwiązaniem dotyczącym zupełnego braku stosowania konserwantów jest opracowanie specjalnego rodzaju opakowań polimerowych modyfikowanych nanosrebrem. Nanocząstki srebra ze swoimi przeciwdrobnoustrojowymi właściwościami mogą być włączane do opakowań aktywnych w celu ochrony produktów poprzez hamowanie wzrostu drobnoustrojów.

 Wykaz wszystkich konserwantów dopuszczonych do stosowania w kosmetykach znajduje się w Załączniku V do  Rozporządzenia  Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) NR 1223/2009. W dokumencie podane są również maksymalne stężenia wszystkich dopuszczonych konserwantów. Kwas 4-hydroksybenzoesowy oraz jego sole i estry (parabeny) znajdują się na 12 miejscu w wykazie.

Autor: mgr Monika Krzyżostan

Główny technolog w Laboratorium Kosmetycznym AVA

Przekaż artykuł dalej: